Wyzwania współczesnej medycyny estetycznej w Polsce

Medycyna estetyczna w Polsce rozwija się niezwykle szybko. Rozwój ten zawdzięczamy zarówno coraz to nowym osiągnięciom z medycyny w ogóle, prężnemu rozwojowi zarówno branży baeuty, jak i rozwojowi prywatnego sektora opieki zdrowotnej oraz bogaceniu się polskiego społeczeństwa. W związku z tym rozwojem medycyna estetyczna staje przed coraz to nowymi i większymi wyzwaniami.

Czy potrzebna jest osobna specjalizacja z medycyny estetycznej?

W Polsce medycyna estetyczna to nadal dość nowa dziedzina, chociaż od kilku lat prężnie się rozwija i możemy zaobserwować dwukrotnie szybszy rozwój niż u naszych zachodnich sąsiadów, którzy także nie narzekają na jej rozwój. Nadal nie doczekaliśmy się na osobne studia magisterskie ani na osobną specjalizację. Osoby, które w Polsce chcą zajmować się medycyną estetyczną, muszą zatem skończyć studia medyczne, a następnie skończyć studia podyplomowe lub kursy.

Szkolenia dla lekarzy często prowadzone są przez mało doświadczonych lekarzy. Dlatego zwracamy uwagę wszystkim osobom, które poszukują takich szkoleń, aby kierowały się przede wszystkim tym, jacy lekarze prowadzą zajęcia oraz oczywiście liczbie godzin i wielkości grup.

Brak specjalizacji nie jest tylko problemem w Polsce. Bliżej przyjrzano mu się w Wielkiej Brytanii po skandalu z wypełnieniem silikonowym – podczas powiększania piersi używano silikonu technicznego. To skłoniło tamtejszych specjalistów do utworzenia osobnego kierunku na studiach magisterskich. Lekarz Marek Wasiluk, który póki co jest jedynym polskim absolwentem tych studiów, podkreśla, jak dużo mu one dały i jak ogromne znaczenie ma nieustająca edukacja. Medycyna estetyczna rozwija się tak szybko, że uczyć i szkolić trzeba się bez przerwy. W każdym miesiącu pojawiają się nowinki, bez znajomości których nie osiągnie się najlepszych możliwych efektów.

Chirurgia rekonstrukcyjna – początki chirurgii plastycznej

Mało osób zdaje sobie sprawę, jak odległych czasów sięga historia chirurgii plastycznej. Pierwsze odnotowane operacje z zakresu chirurgii plastycznej odnotowano w Starożytnym Egipcie, w którym medycyna była na niezwykle wysokim poziomie. W słynnym papirusie Edwina Smitha, który jest najstarszym podręcznikiem medycyny wojskowej, znajdziemy informację o rekonstrukcji złamanego nosa.

Starożytny Rzym czerpał wiedzę o medycynie od Greków. Waleczni Rzymianie chętnie poddawali się zabiegom, które poprawiały ich wygląd. Najpopularniejsza była rekonstrukcja złamanego nosa. W dziele De Medicina Grek Aulus Korneliusz Clesus wykazywał zainteresowanie chirurgią rekonstrukcyjną. Natomiast w Starożytnych Indiach medyk Suszruta stworzył dzieło, które uznaje się za jedno z najstarszych kompendiów wiedzy z chirurgii.

Pierwszy udokumentowany zabieg z zakresu chirurgii plastycznej odbył się już w XV wieku! Heinrich von Pfolspeundt zrekonstruował nos psa. Również nietypowego pacjenta – już w XIX wieku – miał John Mettauer, który operację rozszczepienia podniebienia przeprowadził na samym sobie.

Okrucieństwa I Wojny Światowej dawały o sobie znać również po jej zakończeniu. Jednym z jej skutków były okaleczenia żołnierzy, którym udało się z wojny wrócić. To właśnie w tym czasie zainteresowanie medycyną estetyczną znacznie wzrosło i osiągnęło – jak na tamte czasy – ogromną skalę. Operacje rekonstrukcyjne pomagały wrócić do względnej rzeczywistości wielu żołnierzom, którzy byli świadkami niebywałych rzeczy. W tym sensie można powiedzieć, że ratowały one życie.

Po I Wojnie Światowej wzrosła także skuteczność operacji – zaczęto sterylizować narzędzia i zdecydowanie większą uwagę przywiązywano do higieny.

Historię chirurgii plastycznej w pigułce przytoczyliśmy po to, by uzmysłowić jaką funkcję pierwotnie ona pełniła. Rewitalizacja, czyli naprawianie uszkodzeń, a nie ciągłe poprawianie urody – taki był cel chirurgii rekonstrukcyjnej. Zmieniły się jednak okoliczności i przede wszystkim oczekiwania społeczeństwa – coraz więcej Pacjentów za pomocą chirurgii plastycznej chce osiągnąć efekty, jakie wcześniej były jedynie w sferze marzeń.

Chirurgia rekonstrukcyjna w państwowych szpitalach

Mimo że wiele zabiegów, szczególnie tych nieinwazyjnych, ma na celu właśnie rewitalizację, najczęściej przywrócenie skórze młodego wyglądu, chirurgia rekonstrukcyjna w Polsce potrzebuje wielu specjalistów. Paradoksalnie nie możemy narzekać na brak osiągnięć w tej dziedzinie. Na przykład profesor Adam Maciejewski przeprowadził skomplikowany przeszczep skóry głowy u młodej kobiety, która została oskalpowana przez maszynę rolniczą.

Jednak większość chirurgów, którzy wyspecjalizowali się chirurgii plastycznej, woli podejmować prywatną praktykę. Tylko 5% chirurgów plastycznych przeprowadza rekonstrukcje w ramach świadczeń NFZ. Jednym z pomysłów na rozwiązanie tego kryzysu jest utworzenie osobnego kierunku na studiach medycznych ze specjalizacją chirurgii rekonstrukcyjnej i plastycznej. Absolwenci tego kierunku przez pierwsze 5 lat mogliby pracować jedynie w państwowej służbie zdrowia. Jednocześnie musieliby oni zarabiać na tyle dużo, by po zdobyciu tego cennego doświadczenia chcieli dalej pracować w szpitalach.

Choroby cywilizacyjne, przebarwienia skóry w medycynie estetycznej

Do ogromnych wyzwań współczesnej medycyny estetycznej zalicza się także walkę z przebarwieniami skórnymi i zmianami naczyniowymi na twarzy, które zaliczane są do chorób cywilizacyjnych. Medycyna estetyczna bardzo dobrze radzi sobie ze zmniejszaniem przebarwień, jednak brakuje skutecznego lekarstwa, które zapobiegałoby powstawaniu takich zmian.

Wyżej opisane aspekty to oczywiście niejedyne wyzwania współczesnej polskiej medycyny estetycznej. Jednak kwestie te podnoszone są stosunkowo najczęściej, są one też częściowo ze sobą powiązane. Jedno jest pewne – polski rynek medycyny estetycznej rozwija się niezwykle szybko, co rodzi nadzieję, że problemy te zostaną stosunkowo szybko rozwiązane.